Tłumaczenia medyczne

Tłumaczenia medyczne są jednymi z najbardziej odpowiedzialnych tłumaczeń ze wszystkich. Zazwyczaj podczas przekładów tego typu tekstów w grę wchodzi nie tylko prawidłowe odwzorowanie oryginału, ale często również zdrowie klienta. Tłumacząc, na przykład, medyczne karty pacjentów, osoba odpowiedzialna za wykonanie tłumaczenia może mieć w konsekwencji wpływ na dalszy przebieg wydarzeń.

Mając na względzie dobro naszych klientów, realizowane przez nas tłumaczenia medyczne traktujemy ze szczególną uwagą. Tłumaczenia medyczne w biurze tłumaczeń IBT obejmują tłumaczenie dokumentacji medycznych, tłumaczenia tekstów o charakterystyce chemicznej, biologicznej i wysoce technicznej. Realizujemy zlecenia obejmujące każdą dziedzinę medycyny i zdrowia.

tłumaczenia medyczne1 tłumaczenia medyczne2 tłumaczenia medyczne3 tłumaczenia medyczne4 tłumaczenia medyczne5

W przypadku tłumaczeń medycznych proponujemy Państwu trzy tryby realizacji zamówienia. W trybie zwykłym tłumaczymy do 5 stron rozliczeniowych (po 1800 znaków ze spacjami) dziennie. Tryb przyspieszony to już do 9 stron rozliczeniowych/dzień, natomiast w trybie ekspresowym jesteśmy w stanie zrealizować nawet bardzo obszerne tłumaczenie już na następny dzień roboczy. Cennik tłumaczeń medycznych uzależniony jest od stopnia trudności tekstu, szybkości realizacji oraz objętości tłumaczenia. Szczegółowe informacje uzyskają Państwo przesyłając do nas plik, jaki chcecie przetłumaczyć. Informacje kontaktowe znajdują się w dziale "Kontakt".

Co sprawia, że oferta biura tłumaczeń IBT jest bardziej atrakcyjna? Odpowiedź jest prosta. Po pierwsze, wykonywane przez nas tłumaczenia medyczne charakteryzują się bardzo wysoką jakością, są realizowane przez tłumaczy posiadających kompleksową wiedzę nie tylko lingwistyczną, ale również medyczną. Ponadto, do wyceny tłumaczenia dołączamy analizę pod kątem powtórzeń. Pozwala ona sporo zaoszczędzić, tym bardziej że charakterystyka tłumaczeń medycznych polega na tym, iż często ich treść jest podobna a nawet identyczna (jak w przypadku tłumaczenia dokumentacji medycznych lub opisów schorzeń). Zaprasamy do darmowej i niezobowiązującej wyceny tłumaczenia medycznego. Jesteśmy dostępni całą dobę, a gotową wycenę przesyłamy już w ciągu sześćdziesięciu minut.









Szukasz informacji na temat tłumaczeń medycznych a nie biura tłumaczeń? Również dobrze trafiłeś! Oprócz usług tłumaczenia tekstów medycznych oferujemy ciekawe artykuły dla wszystkich zainteresowaych tym tematem. Poniżej znajdziecie Państwo listę aktualnie dostępnych artykułów.

Grecke i łacińskie terminy w tłumaczeniach medycznych języka hiszpańskiego i polskiego. Autor: Veronica Albin

Peter Ustinov powiedział kiedyś, że Rosja jest jak pigułka której gorzkie wnętrze znajduje się na zewnątrz, a słodka powłoczka wewnątrz. To samo dotyczy tłumaczeń medycznych; kiedy przebrniemy przez gorzką powłokę, zaczynamy je lubić.

Najpoważniejszą przeszkodą w operowaniu greckimi i łacińskimi terminami jest najprawdopodobniej fakt, że tłumacze zaczynający swoją przygodą z tą specjalizacją często czynią fatalne w skutkach założenia. W tym artykule postaramy się wyjaśnić najpierw w jaki sposób oba wspomniane języki traktują terminy medyczne, następnie skupimy się na kluczowych obszarach tego gęsto zaminowanego pola.

Mimo wielu wyjątków, łacińskie terminy medyczne zazwyczaj odnoszą się do określonej części naszej anatomii, natomiast greckie mówią o badaniach nad ową częścią ciała lub że dzieje się z nią coś złego. Stąd, anatomicznym określeniem jelita jest intestinum (łacina), a nauka o jelitach nazywana jest enterologią (greka).

Przyjrzyjmy się teraz łacińskiemu terminowi określającego pierś (mamm/o) oraz jego greckiemu odpowiednikowi (mast/o). Ogólnie rzecz biorąc, łacińskie mamm/o znajdziemy w kontekście anatomicznym lub w kontekście procedur przeprowadzanych na prawdopodobnie zdrowym organie (np. mammograf). Na grecki termin mast/o natkniemy się zawsze wtedy, gdy mowa jest o zmianach patologicznych tego organu lub złośliwości tych zmian (np. mastektomia). Samogłoska znajdująca się po ukośniku określana jest mianem samogłoski łączącej. Samogłoska ta znajduje się pomiędzy podstawowymi terminami medycznymi (podstawami), gdy łączą się one w bardziej złożony wyraz. Dlatego też, nauka o żołądku (gastr/o) oraz jelitach (enter/o) zapisywana jest jako gastroenterologia, nie gastrenterologia. Podstawy, lub ciągi tych podstaw, zawsze posiadają przyrostki. Przyrostki dostarczają nam wielu pomocnych informacji. Na przykład przyrostek –itis oznacza, że wystąpiło zapalenie; -malacja oznacza osłabienie; natomiast –gram lub –grafia oznacza wykonanie nagrania, obrazu lub wykresu. Samogłoskę łączącą podstawy opuszczamy, gdy przyrostek zaczyna się od samogłoski. Zachowujemy ją, kiedy pierwszą literą przyrostka jest spółgłoska. Dlatego też guz (-oma) który głównie odnosi się do mięśni (my/o) zapisany zostanie jako myoma, nie myooma.

Poza tym, łańcuch podstaw może również poprzedzać przedrostek. Przedrostki mówią nam, między innymi, gdzie coś się znajduje (peri-, supra-); kiedy coś występuje (pre-, post-) lub czy coś jest nadmierne lub niedostateczne (hyper-, hypo-). W przeciwieństwie do języka angielskiego, polskie przedrostki dołączane są bezpośrednio do słowa, którego znaczenie zmieniają. Dlatego pre-eclampsia i post-op w języku polskim zapisywane są jako przedrzucawkowy i pooperacyjny. Podobnie jest w przypadku języka hiszpańskiego, z tym wyjątkiem że przedrostek ex nie jest dołączany do modyfikowanego wyrazu ale znajduje się obok (np. ex esposa). Pamiętajmy również, że przedrostki dołączane do terminów łacińskich powinny być łacińskie, a przedrostki w terminach greckich – greckie. Dla przykładu, termin anatomiczny „tibia” powinien być poprzedzony łacińskim przedrostkiem semi- (semitibial), a nie greckim hemi-.

Przyjmując, że łacina jest językiem anatomicznej nomenklatury, ktoś mógłby błędnie założyć iż jakikolwiek anatomiczny termin łaciński znaleziony w angielskojęzycznym dokumencie powinien zostać zachowany w identycznej formie w tłumaczeniu. Dwa dobre przykłady terminów zmieniających się diametralnie to łacińskie „medulla oblongata” oraz „fibula”, które łamiąc wszelkie zasady w tłumaczeniu medycznym języka hiszpańskiego zmieniają się na: „bulbo raquídeo” i „peroné”. W innych przypadkach, łaciński termin medyczny mający swój identyczny odpowiednik w języku angielskim (na przykład „patella”) zmienia się na „rótula” w języku hiszpańskim. Aby uniknąć błędów dobrym zwyczajem jest unikanie tłumaczenia z pamięci (starając się za wszelką cenę wydobyć informację leżącą na końcu języka), ale sprawdzanie każdego łacińskiego zwrotu anatomicznego jeszcze przed dokonaniem tłumaczenia.

Na koniec należy zauważyć, że podczas tłumaczeń medycznych z języka hiszpańskiego na język angielski wiele klasycznych terminów wymaga uproszczenia i zapisania w potocznym angielskim. Na przykład hiszpańskie nefropatia, otrzymane z greckiej podstawy słowa nerka (nefr/o) oraz przyrostka oznaczającego chorobę (-patia), mogłyby być po prostu oddane w języku angielskim jako „nephropathy”, jednak w rzeczywistości bardzo niewielu lekarzy w Anglii używa właśnie tego tłumaczenia. Najlepszym rozwiązaniem w tym wypadku będzie najzwyklejsze „kidney disease”. Ta sama grupa terminów obejmuje również, między innymi, cefalea = headache; pirosis = heartburn; cardiopatias = heart disease. Język grecki najczęściej spotykamy w nomenklaturze odnoszącej się do chorób i patologii. Co ciekawe, grecka nazwa organizmu wywołującego chorobę lub samej choroby może w sobie zawierać albo grecki, albo łaciński modyfikator na pozycji przyrostka. Dobrymi przykładami są tutaj Helicobacter pylori (lub w skrócie H. pylori) oraz polycythemia vera. I w tym miejscu otwiera się kolejna puszka Pandory. Po pierwsze, kwestia kursywy dla obcojęzycznych terminów. Zazwyczaj mikroorganizmy pisane są kursywą, natomiast choroby zwykłą czcionką. Ponadto, pierwszy termin nazwy organizmu jest zawsze pisany z dużej litery, a modyfikator z małej. Dlatego też napisalibyśmy Chlamydia pneumoniae i Staphylococcus aureus, lub C. pneumoniae oraz S. aureus.

Następnie zdecydować musimy, czy powinniśmy tłumaczyć te terminy, czy też nie. Niektóre z najbardziej popularnych organizmów, tym samym znanych pacjentom, takich jak wyżej wymieniony Staphylococcus aureus, posiadają własne odpowiedniki: w języku polskim: gronkowiec złocisty. Mniej popularne nie posiadają swoich odpowiedników. Z tego względu najlepszym wyjściem nie jest zakładanie tłumaczenia w ciemno, ale sprawdzanie nazw organizmów w standardowych źródłach i tłumaczenie w taki sposób by osoby posługujące się językiem docelowym łatwo zrozumiały o co chodzi. Jeśli jednak pracujemy nad dokumentem zawierającym popularne i mniej znane organizmy, tłumaczenie tylko niektórych wygląda po pierwsze okropnie, a po drugie sprawia lekturę o wiele trudniejszą. W takich wypadkach najlepszym wyjściem wydaje się zostawienie wszystkich nazw w formach oryginalnych.

Jeśli powyższy artykuł wydał się zbyt mało zagmatwany, oto następna rzecz na jaką musimy uważać podczas tłumaczeń medycznych: zmiany w pisowni. W przeciwieństwie do mikroorganizmów, choroby takie jak polycythemia vera i myasthenia gravis pozostawiane są w formie klasycznej, ale ze zmienioną pisownią (na przykład w języku hiszpańskim: policitemia vera i miastenia gravis). Podczas tłumaczenia na język hiszpański, zamieniajmy „y” na „i” (poly/poli), „i” na „y” (iatrogenic/yatrogénico), „th” na „t”, „ph” na „f” i tak dalej.

Powyższy tekst jest tłumaczeniem artykułu dostępnego na stronie: http://accurapid.com/journal/09medic.htm. Opracowanie polskiej wersji: biuro tłumaczeń IBT

Mapa Kontakt